Rowerowa wycieczka po Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim w celu uchwycenia
kilka kadrów w ramach konkursu. Obiecane- wypełnione. Przejechać się
rowerem dla przyjemności- niezastąpione, a sfotografowanie kilku sekund-
uwiecznione na zawsze. Na wiele przygód mogliśmy (ja + Patryk) liczyć. Od dziwnych hałasów w krzakach, po mgłę jak z horroru. Wracając do domu było tak ciemno, że nie widzielibyśmy drogi, gdyby nie dodatkowa lampa w telefonie. Więcej zdjęć niebawem, lecz te są moimi
ulubionymi:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz